Znak naszych czasów?

Wystąpienia ludzi typu Kononowicz są znakiem naszych czasów. Żyjemy na przestrzeni lat, kiedy można być sławnym, z tego powodu, że się jest rozpoznawalnym. Sławni z tego, że są sławni – mówi się o coraz większej liczbie osób. Nie ma ponadto jakiegoś krytycznego podejścia do tematu. Ludzie w wielu przypadkach zatracili skromność, realną zdolność spojrzenia na swoją osobę. Stąd pojawiają się osoby nieprzygotowane do pełnienia jakieś roli, mimo tego ubiegające się o nią. Osoby, które swoją abstrakcyjnością, śmieszą. Najgorsze jest to, że niestety w wielu sytuacjach nie zdają sobie z tego sprawy...

Walczą o coś z całych swoich sił. Występują w programach tanecznych, mimo że nie mają kompletnie talentu w tym względzie. O dziwo muszą im o tym powiedzieć dopiero osoby prowadzące, jury. Są zdziwieni, zdruzgotani. Reagują różnie. Załamują się, oświadczają, że nikt się nie zna, że one potrafią, że będą tańczyć/śpiewać, itd.

Dlatego gro z nas chce śpiewać, zapominając o tym, że tylko niektórzy powinni... robić to publicznie. Przecież można tańczyć i wykonywać różne inne rzeczy we własnym rodzinnym gronie. Skąd takie parcie na szkło? Być może z dostępności. Przecież wszyscy mogą iść do telewizji, wystarczy, że się wyróżniają. Telewizja to sprzeda...A co z osobą „sprzedaną”? Hm...Czasem lepiej nie wiedzieć.